niedziela, 23 listopada 2014

courage, dear heart.

113. za odwagę. 

114. za pewność, że Ty, Boże, trzymasz moje serce w Swoich dłoniach 

115. za moją pracę, za ciągłe wyzwania

116. za stawanie do uwielbienia, za radość śpiewania na scenie i prowadzenia ludzi w modlitwie. za widok całej sali rąk uniesionych w geście uwielbienia imienia Jezus

117. za śnieg w moim mieście. 

118. za piątkową rozmowę z kapłanem, za ruszenie sprawy kierownictwa duchowego, za łaskę spotkania.

119. za jutrzejszą poważną rozmowę. za odsłonięcie siebie, własnych uczuć i myśli. za tą piosenkę, którą nucę pod nosem jak hymn wiodący do boju



120. za myśl, że niezależnie od tego, jakkolwiek się zakończy jutrzejsza rozmowa - to będzie to krok do przodu, koniec niepewności, wątpliwości i interpretowania. 

poniedziałek, 17 listopada 2014

straight

105. za ukelele, które tak cudownie podniosło mi poziom serotoniny we krwi

106. za kino z zeszłego tygodnia, za taką zwyczajność, codzienność i normalność wyczuwalną w tym; za towarzystwo i rozmowę, za odwiezienie do domu, za poznawanie

107. za radość uwielbiania Ciebie, mój Boże - za łaskę wyśpiewywania Twoich cudów, głoszenia Twojego Królestwa 

108. za wczorajsze siedzenie u dziewczyn bitych dziewięciu godzin; za powrót do domu przed czwartą nad ranem; za pomysły i zalążki działań, jakie włożyłeś Panie w ten czas

109. za popową piosenkę, która ma jednak tak fantastyczne słowa: JESTEŚ MOJĄ JUTRZNIĄ (toż to czysta poezja słów, które aż smakują w ustach, gdy je wypowiadasz)





110. za ludzi - za to Panie, że pokazujesz  mi tych, którzy są ważni i warci oraz że odsuwasz mnie od tych, którzy wywołują zamęt w mojej duszy i życiu

111. za siłę modlitwy. za to, że mam tak potężną broń 

112. za prosto. za to, że czynisz nowe. że prostujesz. mnie i wszystko wokół.

środa, 5 listopada 2014

He is jealous for me..

96. za to, że jesteś Boże Bogiem pełnym miłosierdzia i łaski, która ogarnia mnie pomimo tego, że jestem takim leniwcem i zdrajcą. 

97.  za to, że tak trudno patrzeć i widzieć innych. zwłaszcza jak jest się zakochanym.

98. za trudności. za bolące uczuciami serce, za zmęczony myślami umysł. 

99. za nową umowę w pracy, za to że mogę tam się rozwijać i pracować

100. za sprawne ręce i zdrowe ciało

101. za zapach i smak dzisiejszych mandarynek 

102. za 10000 reasons śpiewanych dziś na uwielbieniu

103. za świecącą radość w cenie 12 złotych




104. za tekst tej piosenki i za prawdę, którą ze sobą niesie.



środa, 29 października 2014

next please

90. za obronę pracy magisterskiej i zakończenie pewnego etapu w życiu! chwała Najwyższemu!!! :))))

91. za łaskę wracania. za to, że można nadrobić wiele, nawet się tego nie spodziewając.

92. za niespodziewane podarunki (którymi jeszcze nie potrafię wiele zdziałać bo nie umiem, ale przecież od czego jest czas i chęci do nauki :) )


93. za herbatę z sokiem malinowym 

94. za czas, który jest dany. za to, jak wiele w nim się mieści

95. za przyjaciół, którzy są blisko i za tych, których brakuje w pobliżu (i wtedy bardziej się docenia ich bycie obok)


poniedziałek, 29 września 2014

sądny dzień

88. za wszystko, co jest niepewnością.




89. za to, że jedyną pewnością jesteś Ty Boże i Twoja miłość.




wtorek, 23 września 2014

niedziela, 14 września 2014

moon river...

85. za piękny sen, który...chciałabym by się ziścił. kruchość i realność tego snu zachwyca mnie i przeraża jednocześnie. dziękuję za ten sen.


86. za piosenkę Moon river, która zawsze niosła mocniej i dalej niż można by podejrzewać.


środa, 10 września 2014

if there is a light you can always see

81. za miętę. za torbę mięty :))))

82. za czas opadania z sił 
Białystok, wrzesień 2014

83. za spacer i pizzę. 

84. za całą nową darmową (bo do ściągnięcia z iTunes) płytę U2, a szczególnie tą piosenkę: song for someone. (niestety na youtube są szybko blokowane, więc wklejanie tu linku na niewiele się zda)


poniedziałek, 8 września 2014

will you...?

76.za piosenkę, która przynosi delikatny niepokój.

If I give it all to you 
will you make it all new?
If I open up my hands 
will you fill them again?



77. za dzisiejszą różę, którą dostałam. tak niespodziewanie. za nowego człowieka w życiu, który jest pełen bożej energii.


Białystok, wrzesień 2014

78. za niedzielę, która minęła intensywnie, ale w odpoczynku. za spotkanych ludzi, za odwiezienie do domu. 

79. za moje mury, które kruszysz Panie. za to, że zostawiasz mnie nie w bezsilności, ale pod Swoimi skrzydłami. 

80. za zmiany. które nadejdą szybciej niż mi się wydaje. i za ciągłe wzrastanie w ufności. 

Różanystok, lipiec 2014

poniedziałek, 1 września 2014

my soul sings..my soul sings how i love You

73. za ludzi, którzy wspierają opadające ręce (i serce)

74. za dzieło Modlitwy 24/7 w Warszawie - za moc modlitwy i pokornego słuchania Boga 

75.  za walkę o to, by nie żałować czegoś ważnego w życiu.





niedziela, 24 sierpnia 2014

pada deszcz

69. za własnoręcznie za krótko ściętą grzywkę, która mnie mocno uczy pokory i zbytniego-nie-przejmowania-się-sobą

 70. za wczorajszą trudną imprezę. za to, że tak ciężko mi było patrzeć na (nie wiem czy zamierzone) 'manewry' innych dziewczyn. za to, że impreza była urodzinowa (ale nie moja, bo moje przeszły bez echa). za strach przed tańczeniem, za oczy w których łatwo się zapomnieć.

70. za nocną jazdę z Augustowa do domu. za prostą drogę i poczucie bezpieczeństwa, które czułam siedząc i patrząc w ciemną noc za szybą.

71. za konferencje ojca Adama Szustaka, które niezmiennie stawiają mnie do pionu. 

72. za deszcz za oknem, który pada cały dzisiejszy dzień i chyba zapowiada jesień.

niedziela, 17 sierpnia 2014

błogosławiony stół

68. za  wczorajsze spotkanie w gronie sześciu kobiet. za to, że powstaje coś, co wierzę przyniesie błogosławieństwo i nadzieję dla wielu :) 

sobota, 16 sierpnia 2014

powroty

60. za czas pełen łaski

61. za imprezy domowe, i ogniska, i rozmowy przeplatane śmiechem ze znajomymi

62. za wizytę M. z Lublina tu, za lody, i słuchanie muzyki na żywo na rynku, i za długi spacer i za to, że choć nie widziałyśmy się prawie dwa lata - czułam się jakbym nie widziała jej maksymalnie dwa tygodnie.

63. za piękny księżyc przedwczoraj i to mocne poczucie szczęścia 

64. za stan zakochania. i za to, że jest ciężko.

65. za dzisiejsze tworzenie decoupage'owych ikon, i za to, że odpoczywam przy nich

66. za niesamowitą piosenkę Coldplay'a pt. "O", która bardzo mi się wcisnęła w mózg

67. za to, że trudno jest zatrzymać się na modlitwie. i za każdą chwilę, gdy jednak przyklejam się do Niego i nic nie jest ważne.

piątek, 8 sierpnia 2014

jak co dzień

55. za trudne rekolekcje i posługę, która wymagała ciągłego podciągania się nad poprzeczkę

56. za panów robotników na rusztowaniu i piosenkę która akurat leciała w radio: 'Gimme gimme gimme a man after midnight' Abby. (i za wyobraźnię, która podpowiedziała obraz tychże panów robotników tańczących w rytm piosenki)

57. za samotność. doskwierającą jak nigdy dotąd. 

58. za kreatywną duszę - ciągle mam coś nowego do zrobienia, ciągle coś kleję, lepię, maluję i szyję. i dobrze.

59. za mus malinowy. i pyszne jedzenie, które potrafię zrobić.



piątek, 25 lipca 2014

późno

51. za mądre słowa S., których się nie spodziewałam. za oparcie, które w nim miałam, a którego się nawet nie domyśla.

52. za niedosypianie i późne pory.

53. za przepłakane godziny, zanim zgodziłam się na pewną posługę.

54. za to, że kto we łzach sieje, żąć będzie w radości (dzisiejszy psalm). za nadzieję, którą te słowa niosą.

wtorek, 22 lipca 2014

kolejne

46. za Poluzjantów i ich muzykę 


47. za niepewność. i rozkminianie czy to co jest, jest tym czym jest czy tym, czym mi się wydaje że jest :>

48. za dobry czas w pracy

49. za walkę o każdą minutę, by była poświęcona dobru i przynosiła ze sobą coś pożytecznego

50. za M.&J., których otwarte serca, dobre dusze i obecność w bloku obok daje radość i spokój 

poniedziałek, 21 lipca 2014

tu

41. za tu, za teraz. za wszystko.

42. za pistacje, których dziś się nawsuwałam tyle, że aż usta piekły od słoności :) 

43. za brak czasu na wszystko

44. za pragnienia serca, i wczorajsze kazanie w katedrze o tym, że trzeba poczekać i że trzeba cierpliwości.

45. za słowa i ich brak, za moją nieporadność.

czwartek, 17 lipca 2014

next day please

37. za starszego pana w banku, który tak pięknie i delikatnie komplementował ;) 

38. za radość picia herbaty ze znajomymi w ich biurze

39. za marzenie pracowania na siebie i dla siebie; za to, że wiele rzeczy dojrzewa, tam w środku mnie

40. za to, że Ty sam Panie troszczysz się o dobro dla mnie- za to, że ciągle ratujesz moje życie.

niedziela, 13 lipca 2014

not broken...

31. za nowy kubek 

Białystok, lipiec 2014


32. za chłopaków na kolarzówkach - widok każdego, absolutnie każdego takiego na szosie poprawia mi humor. od razu

33. za piosenkę, która dziś wieczorem jest jak refren zdartej płyty 


34. za kisiel w proszku na pocieszenie

35. za dzisiejszy smutek, za dotkliwy ból samotności. za łzy w czasie komunii na mszy świętej.
za pięć osób, które nie odebrało telefonów gdy chciałam porozmawiać, pobyć z nimi choćby i w takiej formie.

36. za jazdę na rowerze nocą, gdy miasto jest zupełnie inne niż za dnia. i za nisko wiszący  ogromny księżyc; tak nisko, że prawie można go było dosięgnąć...




sobota, 12 lipca 2014

i just wanna feel...

28. za starszego pana w autobusie, który pachniał watą cukrową

29. za kierowcę innego autobusu, który prowadził z arcypoważną miną filozofa, słuchając przy tym Robbiego Williamsa 



30. za przepyszną kolację połączoną z dobrym towarzystwem mądrych kobiet. za obfitość, którą nam dajesz Panie :) 

Białystok, lipiec 2014 

czwartek, 10 lipca 2014

The sun comes up, it's a new day dawning

22. za nowe okulary i za raty od miłego pana optyka :) 

23. za takie widoki jak ten tutaj, które sprawiają, że zapiera ci dech i zatrzymujesz się na środku ścieżki rowerowej by się po prostu napatrzeć na chmury

Białystok, lipiec 2014 

24. za cały dzień załatwiania spraw i przemieszczania się na rowerze - ewidentnie widać, że się opaliłam :) 

25. za przemiły telefon - fajnie jest się tak dzielić z kimś, kto cię rozumie, docenia i doradza od serca 

26. za obiad za piątaka w Topolance :)  pół minuty patrzyłam z niedowierzaniem na rachunek, na którym figurowała surówka z marchewki, babka ziemniaczana i zupa krupnik. najadłam się po pachy za całe pięć złotych! :)

27. za piękną modlitwę, którą ciągle odkrywam, raz za razem zachwyca swą prostotą i pokorą proszącego serca

Białystok, 2012? 


wtorek, 8 lipca 2014

oooooh...keep your head up, keep your heart strong...!

16. za to, że wszystko się zmienia, nawet jeśli tego nie widzę 

17. za nadzieję, która pojawia się w najmniej spodziewanych momentach

Białystok, ?

18. za nowy wynegocjowany plan abonamentu telefonicznego ;) 

19. za święty spokój. tak nieczęsty, że da się go docenić

 Białystok, czerwiec 2014

20. za małe przyjemności - sprawdzone muffiny cieszą od lat ;) 

Białystok, ?

21. za Bena i jego muzykę - niezmiennie cieszy i pozwala oddychać




poniedziałek, 7 lipca 2014

ja będę twój...

12. za późne pisanie na fejsbuku o rzeczach ważnych z różnymi ludźmi

13. za siły i chęci do tego, by jeździć rowerem gdzie się da 

14. za dzisiejszych piękny zachód słońca

Białystok, lipiec 2014

15. za łaskę Eucharystii i usłyszenia Słowa, które dodało życia i sił na najbliższy tydzień

sobota, 5 lipca 2014

niczego sobie

8. za tekst Miszcza Podrywu, który zagadał do mnie na skrzyżowaniu o północy: "przepraszam, zapatrzyłem się na Gazelle´ę...ale właścicielka też niczego sobie" ( i przeczekał trzy zmiany świateł by pogadać trochę o rowerach)

9. za pyszne lody (i nieważne ile to kalorii po godzinie 22, pewnie pierdylion) 
Białystok, lipiec 2014

10. za totalnie trudne nie/dogadywanie się z lokatorką - a nade wszystko za to, że Ty Panie to wszystko trzymasz jednak w Swojej dłoni - więc nie muszę się bać, bo będzie dobrze.

11.  za wieczorne uwielbienie na spotkaniu modlitewnym - za to, że Twoja Wierność Panie jest niepomiernie większa niż moja niewierność. za to, że Sz. wybierał piosenki, które tak bardzo lubię.

środa, 2 lipca 2014

dzień pierwszy

no to lecimy, powolutku. i już jest widoczna zmiana: zamiast publikować tutaj w odpowiednim czasie, ja mam w głowie ciągle piosenkę i myśl, że za to jestem wdzięczna, i za to...i jeszcze to takie piękne i dobre mi się przydarzyło... :)  ale słowo się rzekło - miałam pisać więc będę. 
za co moja dusza śpiewa Panu? :) 

1. rośnie mi mirt. taka piękna roślina. niby nic, ale się namartwiłam i kręciłam przy tych patyczkach wsadzonych w ziemię. i jest! :) 

Białystok, lipiec 2014

2. kolega powiesił mi żyrandol. i też, niby nic. a jednak stała się światłość :)  dziękuję za tak dobrych i chętnych do pomocy ludzi wokół mnie

3. zeżarłam dziś pojemniczek malin :D najpyszniejsze na świecie!

4. byłam w miejscu gdzie Jezus stoi z otwartymi ramionami by przytulić płaczącą mnie. dziękuję za to, że On sam wystarczy. 

Laskowiec, czerwiec 2014

 stadion Pepsi Arena w Warszawie, czerwiec 2014

5. za piosenkę Briana Doerksena "Eternity", która ciągle mnie podnosi. bo "ja będę Twój, Ty będziesz mój, na zawsze już w wieczności (...) i nigdy więcej łez w oczach mych, strachu, wstydu gdy już będę tam gdzie Ty..." !


6.  za to, że mogę dotykać tak cudownej rzeczywistości jak uwielbienie. że mogę doświadczać tej niewysłowionej łaski patrzenia w niebo

 stadion Pepsi Arena w Warszawie, czerwiec 2014

7. za radość. za radość śpiewania, które jest modlitwą. śpiewania, które jednoczy wszystkich wokół Jego Jednego. 

Białystok, czerwiec 2014

i za wiele wiele więcej :) 

wtorek, 1 lipca 2014

Let me be singing when the evening comes

tak, tak chyba mogłabym zacząć: pozwól mi śpiewać, gdy nadejdzie wieczór. Wers ten, jak i tytuł bloga pochodzi z utworu Matt'a Redman'a pt. "10 000 reasons". O co chodzi? Od jakiegoś czasu chodzi za mną myśl, by wzbudzać w sobie większą wdzięczność dla Pana Boga za wszystko, co od Niego otrzymuję. Czasem brakuje mi słów, czasem zapominam, czasem mi się nie chce, a czasem mam nawet wrażenie, że nie mam za co dziękować. A przecież jest wręcz przeciwnie - każdy dzień jest pełen tysięcy powodów, dla których Bóg w moim życiu powinien być uwielbiony. Dlatego też postanowiłam urzeczywistnić tą myśl i pragnienia - niniejszym powstał blog. Bardzo możliwe, że pewnego dnia wypiszę całą długą listę. Bardzo możliwe, że pewnego dnia z trudem przyjdzie mi wypisać choćby jeden powód. Nieważne. Ważne jest to, by konsekwentnie otwierać oczy na wielkość i nieskończoną dobroć Boga objawiającą się we wszystkim, co jest Jego dziełem