sobota, 5 lipca 2014

niczego sobie

8. za tekst Miszcza Podrywu, który zagadał do mnie na skrzyżowaniu o północy: "przepraszam, zapatrzyłem się na Gazelle´ę...ale właścicielka też niczego sobie" ( i przeczekał trzy zmiany świateł by pogadać trochę o rowerach)

9. za pyszne lody (i nieważne ile to kalorii po godzinie 22, pewnie pierdylion) 
Białystok, lipiec 2014

10. za totalnie trudne nie/dogadywanie się z lokatorką - a nade wszystko za to, że Ty Panie to wszystko trzymasz jednak w Swojej dłoni - więc nie muszę się bać, bo będzie dobrze.

11.  za wieczorne uwielbienie na spotkaniu modlitewnym - za to, że Twoja Wierność Panie jest niepomiernie większa niż moja niewierność. za to, że Sz. wybierał piosenki, które tak bardzo lubię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz