środa, 2 lipca 2014

dzień pierwszy

no to lecimy, powolutku. i już jest widoczna zmiana: zamiast publikować tutaj w odpowiednim czasie, ja mam w głowie ciągle piosenkę i myśl, że za to jestem wdzięczna, i za to...i jeszcze to takie piękne i dobre mi się przydarzyło... :)  ale słowo się rzekło - miałam pisać więc będę. 
za co moja dusza śpiewa Panu? :) 

1. rośnie mi mirt. taka piękna roślina. niby nic, ale się namartwiłam i kręciłam przy tych patyczkach wsadzonych w ziemię. i jest! :) 

Białystok, lipiec 2014

2. kolega powiesił mi żyrandol. i też, niby nic. a jednak stała się światłość :)  dziękuję za tak dobrych i chętnych do pomocy ludzi wokół mnie

3. zeżarłam dziś pojemniczek malin :D najpyszniejsze na świecie!

4. byłam w miejscu gdzie Jezus stoi z otwartymi ramionami by przytulić płaczącą mnie. dziękuję za to, że On sam wystarczy. 

Laskowiec, czerwiec 2014

 stadion Pepsi Arena w Warszawie, czerwiec 2014

5. za piosenkę Briana Doerksena "Eternity", która ciągle mnie podnosi. bo "ja będę Twój, Ty będziesz mój, na zawsze już w wieczności (...) i nigdy więcej łez w oczach mych, strachu, wstydu gdy już będę tam gdzie Ty..." !


6.  za to, że mogę dotykać tak cudownej rzeczywistości jak uwielbienie. że mogę doświadczać tej niewysłowionej łaski patrzenia w niebo

 stadion Pepsi Arena w Warszawie, czerwiec 2014

7. za radość. za radość śpiewania, które jest modlitwą. śpiewania, które jednoczy wszystkich wokół Jego Jednego. 

Białystok, czerwiec 2014

i za wiele wiele więcej :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz