wtorek, 1 lipca 2014

Let me be singing when the evening comes

tak, tak chyba mogłabym zacząć: pozwól mi śpiewać, gdy nadejdzie wieczór. Wers ten, jak i tytuł bloga pochodzi z utworu Matt'a Redman'a pt. "10 000 reasons". O co chodzi? Od jakiegoś czasu chodzi za mną myśl, by wzbudzać w sobie większą wdzięczność dla Pana Boga za wszystko, co od Niego otrzymuję. Czasem brakuje mi słów, czasem zapominam, czasem mi się nie chce, a czasem mam nawet wrażenie, że nie mam za co dziękować. A przecież jest wręcz przeciwnie - każdy dzień jest pełen tysięcy powodów, dla których Bóg w moim życiu powinien być uwielbiony. Dlatego też postanowiłam urzeczywistnić tą myśl i pragnienia - niniejszym powstał blog. Bardzo możliwe, że pewnego dnia wypiszę całą długą listę. Bardzo możliwe, że pewnego dnia z trudem przyjdzie mi wypisać choćby jeden powód. Nieważne. Ważne jest to, by konsekwentnie otwierać oczy na wielkość i nieskończoną dobroć Boga objawiającą się we wszystkim, co jest Jego dziełem


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz