sobota, 27 czerwca 2020

i chociaż tego nie czuję, dziękuję za...

263. za to, że mogę głosować w wyborach prezydenckich zagranicą, że Polska jest krajem demokratycznym (cokolwiek by nie mowić o polityce, jesteśmy wolnym narodem)

264. za agrest rwany prawie w lesie, za kolory nieba i wody, za stary kościół z zegarem słonecznym i spokój panujący wokół.

265. za upalne dni w Anglii, które rzadko się zdarzają, za lody na wybrzeżu, za kąpiele w morzu i dwuczęsciowy stój kąpielowy, za zachód słońca i późnowieczorne wracanie do domu.

266. i chociaż tego nie czuję, dziękuję za trudne, przynoszące ból rozmowy z bliskimi. za odkrywanie przede mną mnie samej. wszystkich złamań, zranień i blizn.

piątek, 19 czerwca 2020

piątek a jakby sobota

259. za otwarte do indywidualnej modlitwy kościoły w Anglii. za Twoją bliskość Boże.

260. za p. Juliannę, wspólny czas i opowieść o świecie, który przeminął

261. za ten piękny fragment: wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze go poprosicie.

262. za rower, powózkę od K. i pomoc S.


wtorek, 16 czerwca 2020

pizza

256. za to, że mogę odkrywać co to znaczy służyć innym sobą jako singiel - że mogę dzielić się czasem, pieniędzmy, zasobami które mam, by dodać innym, Sz.

257. za robienie pizzy i karmienie ludzi, co sprawiło mi mega frajdę i uszczęśliwiło innych

258. za uśmiechy dziecka, które są tak bardzo za nic, za darmo. spontaniczne, intensywne. zapomniałam jak się w twarzy zapala światełko gdy człowiek się uśmiecha. N. uśmiecha się pięknie
.

piątek, 12 czerwca 2020

furlough time...

251. za czas furlough, który jest łaską odnajdywania siebie. 

252. za nadzieję, którą wlewasz wbrew temu, jak się czułam ostatnio i za uspokajanie serca, że Ty jesteś Panem mojej przyszłości

253. za świetny projekt Jest miło/ść, dzięki któremu wiele spraw mogę przemysleć i tak wiele uczyć.

254. za przyjaciół, szczególnie Sz i Ch, z którymi czas płynie jak gdyby nigdy nic, wśród rozmów i śmiechu. jak w rodzinie.

255. za to, że pobudzasz moje serce do wdzieczności i dziękczynienia