piątek, 25 lipca 2014

późno

51. za mądre słowa S., których się nie spodziewałam. za oparcie, które w nim miałam, a którego się nawet nie domyśla.

52. za niedosypianie i późne pory.

53. za przepłakane godziny, zanim zgodziłam się na pewną posługę.

54. za to, że kto we łzach sieje, żąć będzie w radości (dzisiejszy psalm). za nadzieję, którą te słowa niosą.

wtorek, 22 lipca 2014

kolejne

46. za Poluzjantów i ich muzykę 


47. za niepewność. i rozkminianie czy to co jest, jest tym czym jest czy tym, czym mi się wydaje że jest :>

48. za dobry czas w pracy

49. za walkę o każdą minutę, by była poświęcona dobru i przynosiła ze sobą coś pożytecznego

50. za M.&J., których otwarte serca, dobre dusze i obecność w bloku obok daje radość i spokój 

poniedziałek, 21 lipca 2014

tu

41. za tu, za teraz. za wszystko.

42. za pistacje, których dziś się nawsuwałam tyle, że aż usta piekły od słoności :) 

43. za brak czasu na wszystko

44. za pragnienia serca, i wczorajsze kazanie w katedrze o tym, że trzeba poczekać i że trzeba cierpliwości.

45. za słowa i ich brak, za moją nieporadność.

czwartek, 17 lipca 2014

next day please

37. za starszego pana w banku, który tak pięknie i delikatnie komplementował ;) 

38. za radość picia herbaty ze znajomymi w ich biurze

39. za marzenie pracowania na siebie i dla siebie; za to, że wiele rzeczy dojrzewa, tam w środku mnie

40. za to, że Ty sam Panie troszczysz się o dobro dla mnie- za to, że ciągle ratujesz moje życie.

niedziela, 13 lipca 2014

not broken...

31. za nowy kubek 

Białystok, lipiec 2014


32. za chłopaków na kolarzówkach - widok każdego, absolutnie każdego takiego na szosie poprawia mi humor. od razu

33. za piosenkę, która dziś wieczorem jest jak refren zdartej płyty 


34. za kisiel w proszku na pocieszenie

35. za dzisiejszy smutek, za dotkliwy ból samotności. za łzy w czasie komunii na mszy świętej.
za pięć osób, które nie odebrało telefonów gdy chciałam porozmawiać, pobyć z nimi choćby i w takiej formie.

36. za jazdę na rowerze nocą, gdy miasto jest zupełnie inne niż za dnia. i za nisko wiszący  ogromny księżyc; tak nisko, że prawie można go było dosięgnąć...




sobota, 12 lipca 2014

i just wanna feel...

28. za starszego pana w autobusie, który pachniał watą cukrową

29. za kierowcę innego autobusu, który prowadził z arcypoważną miną filozofa, słuchając przy tym Robbiego Williamsa 



30. za przepyszną kolację połączoną z dobrym towarzystwem mądrych kobiet. za obfitość, którą nam dajesz Panie :) 

Białystok, lipiec 2014 

czwartek, 10 lipca 2014

The sun comes up, it's a new day dawning

22. za nowe okulary i za raty od miłego pana optyka :) 

23. za takie widoki jak ten tutaj, które sprawiają, że zapiera ci dech i zatrzymujesz się na środku ścieżki rowerowej by się po prostu napatrzeć na chmury

Białystok, lipiec 2014 

24. za cały dzień załatwiania spraw i przemieszczania się na rowerze - ewidentnie widać, że się opaliłam :) 

25. za przemiły telefon - fajnie jest się tak dzielić z kimś, kto cię rozumie, docenia i doradza od serca 

26. za obiad za piątaka w Topolance :)  pół minuty patrzyłam z niedowierzaniem na rachunek, na którym figurowała surówka z marchewki, babka ziemniaczana i zupa krupnik. najadłam się po pachy za całe pięć złotych! :)

27. za piękną modlitwę, którą ciągle odkrywam, raz za razem zachwyca swą prostotą i pokorą proszącego serca

Białystok, 2012? 


wtorek, 8 lipca 2014

oooooh...keep your head up, keep your heart strong...!

16. za to, że wszystko się zmienia, nawet jeśli tego nie widzę 

17. za nadzieję, która pojawia się w najmniej spodziewanych momentach

Białystok, ?

18. za nowy wynegocjowany plan abonamentu telefonicznego ;) 

19. za święty spokój. tak nieczęsty, że da się go docenić

 Białystok, czerwiec 2014

20. za małe przyjemności - sprawdzone muffiny cieszą od lat ;) 

Białystok, ?

21. za Bena i jego muzykę - niezmiennie cieszy i pozwala oddychać




poniedziałek, 7 lipca 2014

ja będę twój...

12. za późne pisanie na fejsbuku o rzeczach ważnych z różnymi ludźmi

13. za siły i chęci do tego, by jeździć rowerem gdzie się da 

14. za dzisiejszych piękny zachód słońca

Białystok, lipiec 2014

15. za łaskę Eucharystii i usłyszenia Słowa, które dodało życia i sił na najbliższy tydzień

sobota, 5 lipca 2014

niczego sobie

8. za tekst Miszcza Podrywu, który zagadał do mnie na skrzyżowaniu o północy: "przepraszam, zapatrzyłem się na Gazelle´ę...ale właścicielka też niczego sobie" ( i przeczekał trzy zmiany świateł by pogadać trochę o rowerach)

9. za pyszne lody (i nieważne ile to kalorii po godzinie 22, pewnie pierdylion) 
Białystok, lipiec 2014

10. za totalnie trudne nie/dogadywanie się z lokatorką - a nade wszystko za to, że Ty Panie to wszystko trzymasz jednak w Swojej dłoni - więc nie muszę się bać, bo będzie dobrze.

11.  za wieczorne uwielbienie na spotkaniu modlitewnym - za to, że Twoja Wierność Panie jest niepomiernie większa niż moja niewierność. za to, że Sz. wybierał piosenki, które tak bardzo lubię.

środa, 2 lipca 2014

dzień pierwszy

no to lecimy, powolutku. i już jest widoczna zmiana: zamiast publikować tutaj w odpowiednim czasie, ja mam w głowie ciągle piosenkę i myśl, że za to jestem wdzięczna, i za to...i jeszcze to takie piękne i dobre mi się przydarzyło... :)  ale słowo się rzekło - miałam pisać więc będę. 
za co moja dusza śpiewa Panu? :) 

1. rośnie mi mirt. taka piękna roślina. niby nic, ale się namartwiłam i kręciłam przy tych patyczkach wsadzonych w ziemię. i jest! :) 

Białystok, lipiec 2014

2. kolega powiesił mi żyrandol. i też, niby nic. a jednak stała się światłość :)  dziękuję za tak dobrych i chętnych do pomocy ludzi wokół mnie

3. zeżarłam dziś pojemniczek malin :D najpyszniejsze na świecie!

4. byłam w miejscu gdzie Jezus stoi z otwartymi ramionami by przytulić płaczącą mnie. dziękuję za to, że On sam wystarczy. 

Laskowiec, czerwiec 2014

 stadion Pepsi Arena w Warszawie, czerwiec 2014

5. za piosenkę Briana Doerksena "Eternity", która ciągle mnie podnosi. bo "ja będę Twój, Ty będziesz mój, na zawsze już w wieczności (...) i nigdy więcej łez w oczach mych, strachu, wstydu gdy już będę tam gdzie Ty..." !


6.  za to, że mogę dotykać tak cudownej rzeczywistości jak uwielbienie. że mogę doświadczać tej niewysłowionej łaski patrzenia w niebo

 stadion Pepsi Arena w Warszawie, czerwiec 2014

7. za radość. za radość śpiewania, które jest modlitwą. śpiewania, które jednoczy wszystkich wokół Jego Jednego. 

Białystok, czerwiec 2014

i za wiele wiele więcej :) 

wtorek, 1 lipca 2014

Let me be singing when the evening comes

tak, tak chyba mogłabym zacząć: pozwól mi śpiewać, gdy nadejdzie wieczór. Wers ten, jak i tytuł bloga pochodzi z utworu Matt'a Redman'a pt. "10 000 reasons". O co chodzi? Od jakiegoś czasu chodzi za mną myśl, by wzbudzać w sobie większą wdzięczność dla Pana Boga za wszystko, co od Niego otrzymuję. Czasem brakuje mi słów, czasem zapominam, czasem mi się nie chce, a czasem mam nawet wrażenie, że nie mam za co dziękować. A przecież jest wręcz przeciwnie - każdy dzień jest pełen tysięcy powodów, dla których Bóg w moim życiu powinien być uwielbiony. Dlatego też postanowiłam urzeczywistnić tą myśl i pragnienia - niniejszym powstał blog. Bardzo możliwe, że pewnego dnia wypiszę całą długą listę. Bardzo możliwe, że pewnego dnia z trudem przyjdzie mi wypisać choćby jeden powód. Nieważne. Ważne jest to, by konsekwentnie otwierać oczy na wielkość i nieskończoną dobroć Boga objawiającą się we wszystkim, co jest Jego dziełem