piątek, 8 sierpnia 2014

jak co dzień

55. za trudne rekolekcje i posługę, która wymagała ciągłego podciągania się nad poprzeczkę

56. za panów robotników na rusztowaniu i piosenkę która akurat leciała w radio: 'Gimme gimme gimme a man after midnight' Abby. (i za wyobraźnię, która podpowiedziała obraz tychże panów robotników tańczących w rytm piosenki)

57. za samotność. doskwierającą jak nigdy dotąd. 

58. za kreatywną duszę - ciągle mam coś nowego do zrobienia, ciągle coś kleję, lepię, maluję i szyję. i dobrze.

59. za mus malinowy. i pyszne jedzenie, które potrafię zrobić.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz