poniedziałek, 17 listopada 2014

straight

105. za ukelele, które tak cudownie podniosło mi poziom serotoniny we krwi

106. za kino z zeszłego tygodnia, za taką zwyczajność, codzienność i normalność wyczuwalną w tym; za towarzystwo i rozmowę, za odwiezienie do domu, za poznawanie

107. za radość uwielbiania Ciebie, mój Boże - za łaskę wyśpiewywania Twoich cudów, głoszenia Twojego Królestwa 

108. za wczorajsze siedzenie u dziewczyn bitych dziewięciu godzin; za powrót do domu przed czwartą nad ranem; za pomysły i zalążki działań, jakie włożyłeś Panie w ten czas

109. za popową piosenkę, która ma jednak tak fantastyczne słowa: JESTEŚ MOJĄ JUTRZNIĄ (toż to czysta poezja słów, które aż smakują w ustach, gdy je wypowiadasz)





110. za ludzi - za to Panie, że pokazujesz  mi tych, którzy są ważni i warci oraz że odsuwasz mnie od tych, którzy wywołują zamęt w mojej duszy i życiu

111. za siłę modlitwy. za to, że mam tak potężną broń 

112. za prosto. za to, że czynisz nowe. że prostujesz. mnie i wszystko wokół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz