176. za Anglię. za stanięcie na niełatwych decyzjach, za odwagę wyjechania
177. za poranki i pracę na 7:40, i te pojedyncze momenty, kiedy na niebie pojawia się jakiś promyk, przebłysk czy kolor, który sprawia, że moje serce przepełnia wdzięczność
178. za to, że przyjechałam tu tydzień temu w czwartek, a w poniedziałek miałam już pracę.
179. za tańczącego przy paleciaku gościa z pracy ;)
180. za gościa w agencji pracy, który siedział przy biurku w samych skarpetkach, i to skarpetkach świątecznych, w śnieżynki, reniferki i inne hohoho :)
181. za totalne wychodzenie ze strefy bezpieczeństwa i komfortu.
182. za nieprzytłaczającą angielską pogodę
183. za wzruszenie i łzy, gdy w polskim kościele zaśpiewano Te Deum
184. za przyjaciół i wszystkie dobre dusze tu spotkane
185. za to, że z jednych ramion wyleciałam do drugich
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz